
To tradycyjne danie śląskie wywodzące się z silnych wpływów kuchni niemieckiej. Eintopf w wolnym tłumaczeniu oznacza jeden garnek, a jego magia polega na tym, że wrzucić do niego można absolutnie wszystko. Użyłem zarówno świeżych warzyw prosto ze straganu, jak i tych, które już trochę zalegały w lodówce. To świetna zabawa w duchu filozofii zero waste, a przy okazji proste i pożywne danie, tak obfite w witaminy. Nie mogłem się oprzeć i dodałem czerwoną kapustę, dzięki czemu danie nabrało modrego zabarwienia.
Przejrzyjcie lodówki i do dzieła!

Co potrzebujesz:
/ składniki i proporcje tutaj są dowolne, w zależności co masz do dyspozycji/
ja użyłem:
kilka ziemniaków,
połowa kalafiora,
kalarepa,
marchewka,
mały seler,
pietruszka / korzeń plus nać/
por,
połowa włoskiej kapusty,
1/4 modrej kapusty,
pomidor,
kilka brukselek,
czerwona cebula,
kminek, ziele angielskie, liście laurowe,
sól i pieprz,
oliwa.

- Wszystkie warzywa dokładnie umyj.
- Warzywa pokrój w kostkę, kapusty poszatkuj, kalafior podziel na różyczki a por w pióra.
- W dużym garnku rozgrzej trochę oliwy, podsmaż cebulę i por.
- Jak się zeszklą dodaj resztę warzyw, prócz pomidora i kalafiora i lekko podduś.
- Całość zalej wodą, by przykryć wszystkie warzywa.
- Dodaj kminek, kilka ziaren ziela angielskiego, kilka liści laurowych i gotuj do momentu, aż twarde warzywa zmiękną.
- Wrzuć kalafior i pomidor i gotuj jeszcze przez chwilę.
- Na koniec dopraw solą i pieprzem i dodaj posiekaną natkę pietruszki.
Idealnym uzupełnieniem będzie kromka chleba i łyżka kwaśnej śmietany.

