Niektórzy nie cierpią, inni uwielbiają. Ja zaczynam odkrywać magię kiszonek. Będę sporo eksperymentować, więc się przygotujcie. A zaczęło się od kiszonej czerwonej kapusty, zobaczyłem przepis w jednej książce i stwierdziłem, jak to? Tak można? A można, a i efekt zaskakujący! Poznajcie moją wariację na temat kiszonej kapusty.

Co potrzebujesz:

2 główki modrej kapusty/ około 3 kg,
3 kwaśne jabłka ze skórką,
60 g soli,
kilka goździków i ziaren jałowca.

  1. Kapusty podziel na ćwiartki.
  2. Poszatkuj, najlepiej na mandolinie, jeśli nie posiadasz, to nożem.
    Pamiętaj by pozbyć się głąbu, czyli twardej, białej części kapusty.
  3. Utrzyj jabłka na tarce o średnich oczkach.
  4. Wrzuć wszystko do dużego garnka lub miski.
  5. Dodaj sól i zmiażdżone ziarna jałowca i goździki, dokładnie wszystko wymieszaj.
  6. Teraz czas na ugniatanie. Najlepiej załóż rękawiczki, bo modra lubi zafarbować dłonie. Z użyciem siły ugniatasz kapustę, tak aż puści dużo soku. Trzeba się trochę urobić, ale za to jaka frajda 😉
  7. Przełóż całość do słoika i mocno ugnieć, tak by na powierzchni unosił się sok z kapusty.
  8. Ja na górę położyłem talerzyk i dociążyłem całość kamieniem. To sprawdzone rozwiązanie, gdyż wtedy na powierzchni zawsze unosi się sok. Dzięki niemu nasza kapusta nie będzie pleśnieć.
  9. Słój ustawiamy w ciepłe miejsce. Pokrywka nie może być do końca zakręcona; kapusta będzie potrzebować powietrza.

Kapusta powinna być ukiszona już po 2 tygodniach.

Porady:

  • Koniecznie wyparz słoik, talerz i kamień. Pamiętaj też, by wszystko dokładnie wytrzeć do sucha, gdyż w tym przypadku woda to wróg.
CategoriesBez kategorii
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments