
Śniadanie to chyba kulinarny punkt kulminacyjny świąt Wielkiej Nocy. U mnie w domu zawsze siadamy w salonie, przy pięknie nakrytym stole, ze świeżymi tulipanami. Tak celebrowany poranek stanowi wyjątkowy moment, gdyż na co dzień jadamy w kuchni. Kiedy zasiadamy do stołu, wiadomo, że święta się rozpoczęły. Królem jest jajko, to ono symbolizuje nowe życie, nadzieję i radość. W tym roku święta będą inne, mniej radosne, za to jak nigdy pełne nadziei. Warto jednak wykorzystać ten czas i przygotować na ten dzień coś wyjątkowego, na co nigdy nie było czasu.
Moja propozycja to domowy majonez i tradycyjne polskie faszerowane jaja.

Przed przyrządzeniem jaj możesz nadać im świąteczny kolor, ja do farbowania skorupek użyłem kurkumy. Żółty kolor zawsze przywodzi uśmiech i nieodłącznie kojarzy się z Wielkanocą.
Do garnka z zimną wodą włożyłem jaja, dodałem kilka łyżeczek kurkumy, odrobinę octu, szczyptę soli i gotowałem całość przez 10 min od momentu wrzenia. Odstawiłem do wystudzenia.

Teraz pora je nafaszerować!
Co potrzebujesz:
3 jajka,
10 g miękkiego masła,
150 g czerstwej bułki,
2 łyżki mleka,
garść siekanego szczypiorku,
bułkę tartą do panierki,
szczyptę soli i pieprzu.
- Schłodzone jajka przekrój wzdłuż skorupki na dwie części. Musisz mieć na prawdę ostry nóż i zrobić to jednym zdecydowanym ruchem.
- Wydrąż jajko wyjmując białko i żółtko małą łyżeczką, tak by nie pokruszyć skorupki.
- Do miski wrzuć pokruszoną na kawałeczki bułkę i namocz ją w mleku.
- Dodaj posiekane na drobno jajka, masło, szczypiorek i dopraw solą i pieprzem.
- Całość wymieszaj i otrzymasz gotowy farsz.
- Teraz małą łyżeczką nafaszeruj skorupki, tak by farsz lekko wystawał.
- Górną część obtocz w bułce tartej.
- Jajka smaż przez kilka minut na maśle do zrumienienia.


Domowy majonez
Zawsze byłem przekonany, że przygotowanie majonezu to wielka filozofia, do momentu aż zobaczyłem jak robi go Magda Gessler. Obiecuję, że już nigdy nie kupię gotowego, bo jego przygotowanie to zaledwie kilka minut, a jaki efekt!
Do jajek przygotowałem swoją wersję wzbogaconą o pietruszkę i miętę.
Co potrzebujesz:
2 całe jajka,
pół litra oleju rzepakowego,
łyżeczkę musztardy,
3 łyżki octu,
3 łyżki zimnego mleka,
natkę pietruszki,
kilka listków mięty,
sól i odrobinę cukru.
- Potrzebujesz wysokiego i wąskiego naczynia na szerokość blendera. To bardzo ważne, by wytworzyło się odpowiednie ciśnienie. Najlepiej użyć szklanego flakonu, by mieć podgląd co się dzieje w środku.
- Wbij wyparzone wcześniej jajka i zalej olejem. Dodaj ocet, musztardę, sól i cukier.
- Włóż blender do samego dna i włącz na największe obroty. Pamiętaj, by nie przerywać w trakcie i by nie odrywać go od dna, choć kusi, jak to mówi Magda. Po wytworzeniu się gęstego majonezu na spodzie naczynia możesz powoli poruszać blenderem by wtłoczyć pozostały na powierzchni olej.
- Majonez już prawie gotowy. Jeśli chcesz pozostawić go klasycznym wystarczy dodać mleko i jeszcze raz zblendować przez moment. Jeśli chcesz moją wersję, dodaj posiekaną natkę pietruszki i kilka listków mięty. Dzięki ziołom majonez będzie miał lekki, świeży i wiosenny charakter.
Do dekoracji dania użyłem kwiatów, kiełków groszku i świeżego szczypiorku.
Porady:
- Możesz wybrać dowolną metodę farbowania skorupek, najlepiej sięgnąć po te naturalne sposoby. Modra kapusta, szpinak, kawa czy tradycyjna łupina cebuli będą idealnym rozwiązaniem.
- Majonez możesz spokojnie przygotować wcześniej, włożyć do słoika i przechowywać w lodówce.
- Użyłem kwiatów z domowego ogródka. Wiedzieliście, że stokrotki, a po Śląsku gynsipympki, są jadalne? A jak uroczo wyglądają na talerzu!

