
Sōm taki wsie na Ślōnsku, choćby Połomia kole Wodzisławia Śląskigo, kaj z dziada pradziada kultywowano je tradycja pieczynio tych Świyncelnikōw. Rychtuje sie go w Wielki Piōntek, żeby wrazić go do świynconego koszyczka – stōnd ta nazwa ŚWIYNCELNIK. To je rychtyk próba charakteru, bo sprawa wyglōndo tak, że jak go pieczesz, to w całej chałpie tak wōnio, że aż ślinka kapie, a zjeś nie idzie, bo przeca post je. Dopiyro w Niedziela, przi śniodaniu idzie go pōkroć i kosztować.
Prziznać się tu zaro, u kogo w chałpie sie taki piecze?
Prziznać się tu zaro, u kogo w chałpie się piecze?
a

Przirychtuj:
0,5 kg mąki pszennej,
200 ml mleka 3,2%,
50 g drożdży,
3 jajka,
60 g masła,
20 g gęsiego sadła,
łyżka cukru,
łyżeczka soli,
100 g wędzonego boczku,
100 g dobrej szynki,
100 g kiełbasy.
a

- W pierwszej kolejności musisz przygotować zaczyn na ciasto drożdżowe: do miski wlej mleko (koniecznie musi być ciepłe, ale nie gorące), dodaj cukier, drożdże i 2 łyżki mąki. Dokładnie wymieszaj rózgą i odstaw w ciepłe miejsce, aż drożdże zaczną pracować.
- W międzyczasie rozpuść w rądelku masło i gęsie sadło, musi mieć jednolitą konsystencję i letnią temperaturę.
- Czas to wszystko połączyć: do dużej miski wbij jedno jajko i jedno żółtko, dodaj sól i ubij rózgą do uzyskania jednolitej konsystencji. Wsyp wcześniej przesianą mąkę, dodaj rozczyn drożdżowy i ugnieć. Gdy uzyskasz już jednolitą masę, przychodzi czas na wtłoczenie tłuszczu: wlej letnie masło z sadłem i energicznie ugniataj, aż ciasto wchłonie cały tłuszcz. Gdyby było zbyt lepkie, możesz dodać odrobinę mąki (ciasto musi być elastyczne i łatwo odchodzić od ręki).
- Odstaw ciasto na pół godziny, aż ładnie wyrośnie.
- W tym czasie pokrój mięsa w kostkę.
- Wyrośnięte ciasto rozwałkuj na stolnicy na grubość około 2 cm i górę wysmaruj roztrzepanym jajkiem (dzięki temu kawałki mięsa będą się trzymać ciasta). Teraz ułóż i równomiernie rozprowadź wędliny, zawiń boki do środka, a następnie zwiń ciasto jak roladę.
- Włóż go do formy wysmarowanej tłuszczem i górę posmaruj jajkiem.
- Piecz około godzinę: pierwsze 20 minut w temperaturze 200 stopni, a kolejne 40 min w 180 stopniach.
a

PORADY:
- Są dwie szkoły robienia Święcelnika: jedna mówi, żeby w ciasto drożdżowe zawijać całe kawałki mięsa, wtedy krojąc bochenek, kroimy zawarte w nim wędliny, według drugiej zaś, jak u mnie, dodaje się do ciasta już pokrojone w kostkę mięcha. Obie wersje są jak najbardziej poprawne, jak kto woli.
- Do Świyncelnika dōwo się to, co sie lubi: dobro szynka, balerōn, kiełbasa – moze być surowo, abo wyndzonō, koniecznie dobry boczek, żeby puściył fetu. Nikierzy dowajōm jeszcze uwarzone jajca.
- Jeśli nie uda Ci się dostać gęsiego sadła, spokojnie możesz użyć 80 g masła. Zaś lepiej się postarać by je zdobyć, bo nadaje ciastu drożdżowemu wilgotności i charakterystycznego smaku.
a


