
Z zakwasem czy bez zakwasu? – trudne pytanie. Prowadzenie kultury to nie prosta sprawa, wymaga sumienności i systematyczności, której przez całe życie mi brakuje. Ale mogę się pochwalić, że od kilku miesięcy dzielnie sobie radzę z tym wyzwaniem, a nie ma lepszej nagrody, niż chrupiący i pachnący domowy chleb. Daj się namówić, a na pewno nie pożałujesz!
a

No to zaczynamy przygodę z zakwasem!
Pierwszym krokiem jest dobór odpowiedniej mąki, najlepiej ekologicznej, jak najbardziej naturalnej, gdyż najważniejszą sprawą są mikroorganizmy, które w tej mące się znajdują. To one tworzą cała kulturę zakwasu, więc warto się postarać o jak najlepszą jakość.
Do prowadzenia zakwasu potrzebna jest mąka żytnia typu 2000 – jest to najbardziej wartościowy gatunek mąki. Mąka ta powstaje z przemiału samych ziaren żyta, bez żadnych polepszaczy, w związku z tym posiada śladowe ilości otrąb żytnich, co nam absolutnie nie przeszkadza, bo dzięki temu chleb będzie miał mięsistą teksturę.
Naczynie. Przygotuj słoik, najlepiej z zatykanym wieczkiem, lub zwykły, który później owiniesz folią spożywczą. Koniecznie musisz go wyparzyć i dokładnie wyczyścić.
Pierwszego dnia wymieszaj w słoiku 180 g mąki i 180 ml wody. Masę przykryj folią spożywczą i odstaw w ciepłe miejsce na 24 godziny. Polecam robić tą czynność rano przy okazji śniadania, jak krzątasz się w kuchni, bo trzeba sobie wyrobić nawyk dokarmiania zakwasu.
Drugiego dnia pozostaw w słoiku 90 g mieszaniny z poprzedniego dnia, dodaj 90 g świeżej mąki, 90 ml wody i wymieszaj. Przykryj folią i odstaw w ciepłe miejsce.
Analogiczną czynność powtarzaj przez 7 dni. Po tym czasie zakwas powinien być już dojrzały i możesz upiec swój pierwszy chleb.
Po wyhodowaniu już dojrzałego zakwasu, przechowuj go w lodówce. Konieczne jest dokarmianie go przynajmniej raz w tygodniu, pamiętając, by zachować proporcje wody, mąki i starego zakwasu – 1:1:1.
Prosty przepis na żytniaka znajdziesz w zakładce CHLEB 😉
a

